 |
 |
15.03.2009
Nasycona samotność...
Pięć dni do wiosny... Za oknem zaczyna robić się cieplej, słońce wychodzi z za chmur a we mnie wstępuje nowa energia. Kolejne zlecenia wpadają, pracy mam mnóstwo. Tylko czasu na sen za mało...
Wyjątkowy koncert... Tomek Wachnowski zagrał wczoraj w Cafe Skene bardzo klimatyczny i kameralny koncert. Wciąż słyszę w głowie gitarę akustyczną, skrzypce i ten charakterystyczny głos. A przy tym miejsce magiczne i obsługa przemiła. To pierwszy koncert Tomka, na którym byłem, ale na pewno nie ostatni, a i do Cafe Skene nie raz zajrzę:)
Poza tym... Są sprawy, które sprawiają mi ból i trudność, a o których tu nie będę pisał. Są też te dobre i je też dziś przemilczę. Może w następnej notce, może...
|
 |
Od: Gonia (15.03.2009 - 23:17)
Komentarz: Czekam na następną notke:))
|
 |
|































|
 |