 |
 |
28.11.2008
Last hope...
Miałem dziś ciężki dzień... Nieprzespana noc, ból zęba, który sprawił, że biegałem o ścianach. Zaspałem do pracy. Wracając do domu nawiedziłem dentystę. Jakież było zdziwienie pani doktor, gdy poprosiłem o wyrwanie bez znieczulenia. Byle się wyzbyć i nie czuć już nic więcej...
Zmęczenie... Spóźnienia do pracy, rozsypujące się zęby to efekt przemęczenia. Już nie te czasy, gdy mogłem bezkarnie zarywać noc. Starzeje się...
A w domu... Maroko, Kanada, jutrzejszy koncert. Ja się pogubiłem. W ten weekend zamierzam spędzić czas z Wojtkiem a w wolnych chwilach odespać. Pewnie się nie uda, jak zawsze, ale będę próbował...
Na koniec... Nie potrzebuję już znieczulenia u dentysty. Jestem zmęczony. Chcę znów spać i śnić...
|
 |
Od: Gonia (28.11.2008 - 02:26)
Komentarz: "...śpij...dziecino...śpij...spokojnym snem"... i pamiętaj, że zła karma w końcu minie:)
|
Od: Agata (30.11.2008 - 17:55)
Komentarz: Grześ na uszy i odpływka... ;)
|
Od: Pedro... (03.12.2008 - 00:33)
Komentarz: Dobrej nocy Paweł zatem
|
Od: Eddie (11.12.2008 - 10:07)
Komentarz: Pobuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu udkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaa!!!! ;D
|
 |
|































|
 |