SEAT FLOTA  WI TEGO MIKOLAJA

EKSPEDYCJA
UCZESTNICY
DZIENNIK
GALERIA
PRASA
MONT BLANC





 

 


Niepełnosprawni jadą na Mont Blanc
Izabela Żbikowska 2006-08-27 Gazeta.pl

Ekspedycja w Alpy, zorganizowana przez znanego globtrotera Krzysztofa Dzienniaka, wyruszyła w niedzielę z Opola. Tym samym dwóch niepełnosprawnych udało się na wyprawę życia, podczas której zmierzą się z najwyższym szczytem Europy - Mont Blanc.

Poprzedziły ją tygodnie zaprawy i szkolenie w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej pod okiem Roberta Pitkowskiego z Wałbrzycha.

Przedsięwzięcie zorganizowane jest ze względu na dwie osoby: 26-letniego Marcina Szpineta z Opola, który od 10 lat - po nieszczęśliwym wypadku - porusza się na protezach nóg, oraz 27-letniego Pawła Kanclerza z Warszawy, który od urodzenia cierpi na fokomalis, czyli chorobę polegającą na niedorozwoju kończyn górnych. Wyprawą kieruje Adam Bielecki, doświadczony alpinista z Tychów, który siedmiokrotnie wchodził na Mont Blanc, z czego pięć razy dotarł na szczyt.

- Wprowadzałem już grupy na tę górę, mam doświadczenie w prowadzeniu wyjazdów partnerskich - opowiada Bielecki.

Wszyscy spotkali się wczoraj na dworcu PKP w Opolu. Tam ustalano ostatnie szczegóły, sprawdzano ekwipunek, ustalano trasę.

Planują w poniedziałek wieczorem dotrzeć do Chamonix, miejscowości u podnóża Mont Blanc, a jutro wyruszyć w trudną drogę. Najpierw wjadą specjalnym tramwajem na wysokość 2300 m n.p.m., stamtąd pójdą na szczyt. Będą musieli przebyć jeszcze ok. 2500 m i pokonać bardzo trudną ścianę skalną. - Mamy plan wyprawy, ale to góry go zweryfikują. Jego realizacja zelżeć będzie od pogody, kondycji uczestników i ich sprawności aklimatyzacji, czyli przystosowania organizmu do dużej wysokości - tłumaczy Bielecki.

Na razie w drużynie panują pogodne nastroje. - Jest w nas optymizm i wiara. Myślę, że wszystko będzie dobrze. W sobotę odebrałem ubezpieczenia, więc czujemy się pewnie, choć mam nadzieję, że żadne ratunkowe helikoptery nie będą potrzebne - mówił przed wyjazdem Krzysztof Dzienniak. Równie entuzjastycznie do wyprawy podchodził Marcin Szpineta. - W końcu się doczekałem. Bardzo cieszę się z wyjazdu, mam nadzieję, że pogoda nam dopisze. Jestem pewien, że będzie super - mówił. Natomiast Paweł Kanclerz był lekko zdenerwowany, choć wynikało to bardziej z wczorajszych chrzcin syna niż z powodu wyjazdu. - Jestem w bojowym nastroju - zapewniał.

Akcje Dzienniaka
26-letni Krzysztof Dzienniak (technik budowlany z Brzegu) od kilku lat organizuje akcje, dzięki którym zbiera pieniądze na leczenie niepełnosprawnych dzieci. I nie tylko. Na początku czerwca wyruszył autostopem z niepełnosprawnym Dominikiem Skierskim z Sopotu do Zakopanego. - Chcieliśmy zachęcić innych niepełnosprawnych, by się nie przejmowali i na wózkach czy o kulach ruszali w podróże, w Polskę - tłumaczył.

Zasłynął spektakularną akcją u Billa Gatesa. Aby pomóc dwóm dziewczynkom, wyruszył na rolkach z Nowego Jorku do Seattle, gdzie siedzibę ma Microsoft, należący do najbogatszego człowieka na świecie. Gates przekazał mu czek na 20 tys. dolarów na protezy dla Patrycji i rehabilitację dla Moniki. Jechał też na kosiarce do Jana Kulczyka i szedł na szczudłach ze Zgorzelca do koncernu Bayer w Leverkusen. Za każdym razem udawało mu się pozyskać pieniądze na leczenie dzieci.